Czasami otwierając LinkedIn’a odnoszę wrażenie, że Stany Zjednoczone zdominowane są poprzez agresywne kohorty career coachów. Agresywnych, bo bombardują informacjami na temat swoich usług i są bardzo mocno sprzedażowo aktywni na portalach społecznościowych.

Według danych niestatystycznych i niesubiektywnych, bo zebranych z różnych miejsc w sieci amerykańskiej, w 2019 roku w USA na pierwszym miejscu popularności wśród nisz coachingowych znajduje się life coaching, na drugim health coaching, a na trzecim career coaching. Moja nisza, czyli executive coaching plasuje się dopiero na 8 pozycji, a team coachingu, ku swojej rozpaczy, w żadnym rankingu nie widziałam. 

Wysoka pozycja coachingu kariery w sumie współgra z moim wyobrażeniem USA, jako miejsca, gdzie ludzie zmieniają pracę zdecydowanie częściej niż w Europie, są też bardziej otwarci na relokację i podróże w stosunku do statystycznego Polaka. Jednak nawet to przekonanie zostało zmiażdżone przez ilość wiadomości, zachęt, powiadomień od career coachów, jakie spłynęły na mnie po zmianie miejsca rezydencji z Poznania w Polsce na Mountain View w Kalifornii. Zainteresowana tym fenomenem zaczęłam sprawdzać statystyki i dane dostępne online.

Według CNBC w USA w październiku 2018 roku było 7,1 miliona ofert pracy, a osób niezatrudnionych aż o milion mniej niż możliwych stanowisk. Można by sobie zażartować, że jeśli ktoś tutaj potrzebuje career coacha to z pewnością jest to headhunter i HR-owiec szukający kandydatów na stanowisko.

Obszary wsparcia

Nie chciałabym jednak tego tak upraszczać. Bo z relacji zaprzyjaźnionych specjalistów z tej niszy, ich klienci oczywiście w znaczącej większości korzystają z usług, kiedy szukają pracy. Tymczasem jest w ich działalności branżowej miejsce jeszcze na wiele innych obszarów wsparcia. Na przykład:

  • Specjalista w danej dyscyplinie nie chce zmieniać pracy tylko zbudować sobie reputację eksperta i zacząć dodatkowo sprzedawać swoje usługi jako mentor, prelegent, autor artykułów i książek.
  • Klient w wieku 60 plus szuka wsparcia w budowaniu trzeciej fazy kariery, bo w kryzysie w 2008-2010 stracił część swoich oszczędności, a chce żyć na tym samym poziome, co będąc aktywnym zawodowo.
  • Mama, wracająca na rynek pracy po wieloletniej i zdecydowanie dużej przerwie niż w Polsce, chce wrócić na etat, a nie rozumie jak obecnie wygląda proces rekrutacji.   
  • Klient chce zbudować mocny i dobry profil na LinkedIn, żeby przykuć uwagę potencjalnego pracodawcy, pomimo, że jest obecnie zatrudniony i zadowolony ze swojej pracy.

Jak to robi carrer coach

Jak definiują swoją działalność career coachowie? Są bardzo uczciwi podkreślając, że pracują z wykorzystaniem dwóch głównych narzędzi: coachingu i doradztwa. Robią tak, ponieważ ich celem jest wspieranie klientów, aby byli oni w stanie podjąć najlepszą z możliwych decyzji zawodowych i żeby trajektoria ich kariery rozwija się w interesującym i dochodowym kierunku.

Pierwszym krokiem tej metody jest uczciwa ewaluacja status quo. Wielu z moich rozmówców podkreślało, że to jest także trudny element współpracy, ponieważ buduje się dopiero relacja i zaufanie pomiędzy klientem a coachem, a czasami trzeba bardzo mocno podkreślić to, co nie działa w historii kariery danej osoby.  Coachowie szukają więc takich sposobów, aby zachęcić klienta do spojrzenia na swoją sytuację zawodową uczciwie, a jednocześnie z zaciekawieniem i z empatią. Tylko wtedy jest on w stanie dostrzec, gdzie tak naprawdę jest w danym momencie, czego potrzebuje. Być może dokształcenia w jakimś obszarze, zbudowania sieci kontaktów czy intensywnego działania w mediach społecznościowych.

Od czego jest carrer coach

Najczęstszym problemem, z jakim borykają się amerykańscy career coachowie jest oczekiwanie, że poszukają komuś pracy. Czasem klient przychodzi z głębokim przekonaniem, że career coach jest ogniwem łączącym go z head hunterem lub potencjalnym pracodawcą.  Kolejną barierą jest myśl, że wystarczy skorzystać z jednej sesji, aby rozwiązać swój problem. Jak to możliwe, że w każdej innej formie coachingu oczywiste jest, że mówimy o procesie od 6 do 12 spotkań, a w coachingu kariery każdy się dziwi, kiedy pojawia się wycena usługi biorąca pod uwagę więcej niż jedno spotkanie? Większość ze znanych mi lokalnych career coachów podkreślała, że dopiero około 10 godzin takiego doradztwa może spowodować zmianę dla coachee na rynku pracy.

Innym nagminnym oczekiwaniem jest to, że właśnie sam coach napisze za klienta CV, list motywacyjny czy profil na LinkedIn. Stąd może tak wielu wśród amerykańskich specjalistów od kariery ghost writerów i byłych edytorów. Jednak najlepsi ze znanych mi profesjonalistów mówią, że pisanie za klienta ma ogromne wady i dopuszczają tylko dawanie formuł i robienie korekty, tego co klient sam napisał.

Dlaczego coach ubezpiecza swoją działalność

Jedna z pań coach kariery pokazała mi też pewien fenomen. To właśnie coachowie z tej niszy są najbardziej wystawieni w USA na ocenę klientów, choćby za pomocą portalu yelp.com. Inne nisze często gwarantują coachom brak publicznej oceny pracy. Przyznam szczerze, że mnie jako executive coacha to akurat trochę smuci, bo wielu z moich klientów odmawia mi napisania referencji z powodu polityki firmy („Nie dajemy referencji”) lub z powodu poufności kontraktu tudzież projektu. Odwdzięczają się zamiast tego ustnymi poleceniami.  Może dlatego łatwo mi jest mówić, że byłoby lepiej mieć publiczną ewaluację. Jednak słyszałam tutaj, że złe referencje nie są często wynikiem niekompetencji coacha tylko szoku, jaki pojawił się ze zderzenia oczekiwać i fantazji na temat własnej kariery, a rzeczywistością zawodową. Dowiedziałam się na przykład o doświadczonym handlowcu, który chciał przejść do pracy w mediach, ale nie na stanowisku związanym z handlem i nie przyjął, ani rekomendacji coacha, ani sugerowanego czasu jaki taki przeskok zawodowy może trwać.  Za to rozpisał się dosyć mocno na temat słabej usługi, za którą musiał słono zapłacić. Teraz jasne jest, dlaczego każdy, absolutnie każdy coach w USA ma profesjonalne ubezpieczanie tzw. professional liability coverage, o którym napiszę wkrótce.

Pożyteczne narzędzia

Na zakończenie chciałbym się podzielić kilkom rzeczami, które mnie zachwyciły w career coachingu w USA. Mam na myśli pomoce i narzędzia dostępne „darmowo” w newsletterze, np.

  • Lista hashtagów, które możesz zastosować na LinkedIn, jeśli szukasz pracy pogrupowana na lokalizację, branże i stanowiska.
  • Nagrania rozmów o pracę ze stopklatką i komentarzem coacha.
  • 6 kroków do naprawienia złej ścieżki kariery.
  • Wzory maili (w kilku wersjach) do wysłania przed rozmową o pracę i po zakończonym interview.
  • Rady, jak zachować się, kiedy twój obecny pracodawca dowie się, że aktywnie szukasz pracy.
  • Listy słów i zwrotów, jakich nie należy stosować w profilu LinkedIn ani na rozmowie o pracę.
  • Pomysły, jak niesztampowo odpowiadać na sztampowe pytania w procesie rekrutacji.

I wiele, wiele innych. Jedno wiem na 100%: nie mam zamiaru się przekwalifikować na career coacha jednak na pewno chcę się od nich uczyć, w jaki sposób wychodzić naprzeciw oczekiwaniom potencjalnych klientów i tworzyć wartościowy kontent.

Autorka: Inga Bielińska, kontakt: inga.bielinska@gmail.com



3.8 (76%) 5 vote[s]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *