Według standardów ICF, profesjonalny coach ICF zgadza się stosować  kluczowe kompetencje ICF oraz ślubuje odpowiedzialność wobec Kodeksu Etycznego ICF. Profesjonalna relacja coachingowa ma miejsce, gdy coaching odbywa się na podstawie umowy lub kontraktu, który definiuje odpowiedzialności obu stron. Dodatkowo Kodeks etyczny ICF stanowi, że w każdym przypadku, kontrakt lub umowa na usługi coachingowe powinny jednoznacznie określać prawa, role i odpowiedzialności zarówno klienta jak i sponsora jeśli nie są tą samą osobą. Czym zatem jest odpowiedzialność coacha i jak należy ją definiować? Za co odpowiadać powinien coach, a za co klient?

Za co odpowiada klient, za co coach

Rekomendowane przez ICF wzory umów, proponując zapisy dotyczące odpowiedzialności stanowią, że klient jest odpowiedzialny za określenie i wprowadzanie w życie swojego fizycznego, psychicznego i emocjonalnego dobrostanu, podejmowanie decyzji, dokonywanie wyborów, działanie i osiąganie rezultatów. Na bazie tego Klient zgadza się, iż coach nie jest i nie będzie odpowiedzialny za działania lub zaniechanie działań przez klienta, a także za bezpośrednie i pośrednie skutki świadczonych usług. Dodatkowo Klient potwierdza i przyjmuje do wiadomości, iż coaching nie zastępuje profesjonalnej pomocy, w szczególności prawnej, psychologicznej, medycznej, duchowej, czy terapeutycznej. Relacja coacha i klienta jest zaprojektowana, aby wspierać wytyczanie osobistych, zawodowych lub biznesowych celów oraz tworzyć strategie i plany osiągania tych celów. Dla Klienta coaching jest procesem dotykającym wszystkich obszarów życia, między innymi pracy, finansów, relacji, rozwoju, czy wypoczynku i klient potwierdza, że ponosi wyłączną odpowiedzialność za to, w jaki sposób zdecyduje się podejść do kwestii problemowych w swoim życiu i jak zastosuje rozwiązania wypracowane w wyniku coachingu.

Wszystkie te zastrzeżenia dotyczące podziału odpowiedzialności mają na celu upewnienie się, że klient jest świadomy swojej odpowiedzialności, podejmuje decyzje i wie, iż to on odpowiada za efekty, które odnosi i jedynie sobie zawdzięcza wszystkie sukcesy. Odpowiedzialność coacha zamykamy często stwierdzeniem, iż coach odpowiada za „proces”.

Odnosząc relację coachingową do standardowej relacji dostawca-zamawiający, w świetle proponowanych zapisów, coach bierze na siebie stosunkową niewielką część odpowiedzialności. Dlatego zdarza się, że oczekiwania Klientów co do tego, za co powinien odpowiadać coach w ramach cyklu sesji coachingowych, aby czuli, że ich inwestycja jest bezpieczna i przyniesie spodziewane efekty, są większe.  

Korzyści z brania i niebrania odpowiedzialności przez coacha

Spróbujmy przyjrzeć się bliżej korzyściom brania i nie brania większej odpowiedzialności przez coacha w praktyce. Jednym z najważniejszych obowiązków coacha jest upewnianie się, iż klient w ramach określonych granic coachingu, odnosi korzyści z relacji, jest zaangażowany, rozwija się i robi postępy. Jeżeli coach ma jakiekolwiek wątpliwości związane z tym obszarem zobowiązany jest poinformować o tym klienta i zdecydować czy kontynuowanie usługi jest uzasadnione, czy granice coachingu nie powinny zostać zmienione. Klient wytycza cel, nad którego osiągnięciem pracuje przy towarzyszeniu coacha. Coach ma za zadanie upewnić się, iż określony cel jest ważny i wartościowy dla klienta, że klient dokładnie wie, jakie korzyści odniesie, gdy ten cel osiągnie, że istnieje bezpośredni związek między celem i korzyściami oraz że te korzyści równoważne są kosztom coachingu. Następnie coach weryfikuje, iż każda rozmowa z klientem i każda omawiana sytuacji są związane z celem coachingu i pozwalają klientowi uzyskać nową wiedzę. Coach upewnia się, że określony cel jest ciągle aktualny i sugeruje klientowi weryfikację celu, jeśli w skutek na przykład nowego zrozumienia klient chciałby podążać w inne miejsce.

Coach przejmuje odpowiedzialność za klienta

Jeśli zaczniemy przenosić ciężar odpowiedzialności za osiągnięcie celu z klienta na coacha (np. poprzez ustalenie wynagrodzenia na zasadzie success fee), coach może wejść w rolę pilnowania i motywowania klient do osiągnięcia celu, czego prawdopodobnym skutkiem będzie chwilowe zwiększenie motywacji klienta, chęć „wykazania” się przed coachem i wypełniania zobowiązań. Natomiast długoterminowo możemy spotkać się z sytuacją, w której klient nie mając wewnętrznej motywacji wypracowanej podczas sesji, aby osiągać kolejne cele nadal będzie potrzebował coacha. W tego typu sytuacjach, przesunięcie większej odpowiedzialności na coacha będzie skutkować być może szybszymi lub lepszymi efektami krótkoterminowymi kosztem efektów długoterminowych.

Drugą pułapką, jest próba wykorzystywania coacha w roli doradcy i chęć korzystania z jego doświadczeń i wiedzy merytorycznej. Doraźnie klient otrzyma wsparcie w konkretnej sytuacji, jednak może stracić sposobność na wypracowanie podejścia, czy postawy skutecznej nie tylko w danym jednym przypadku, ale w sytuacjach problemowych w ogóle. Bardzo często potwierdza się, że jeśli klient nie był w stanie wymyśleć rozwiązania, to nie będzie w stanie wdrożyć zaproponowanego przez kogoś innego.

Inny typ sytuacji, w których na coacha przenosi się odpowiedzialność za raportowanie postępów klienta lub elementów diagnozy, dają (głównie sponsorowi) poczucie kontrolowania procesu i możliwości wpływania na niego. Tracimy natomiast możliwość zapoczątkowania pewnej głębszej zmiany w kulturze firmy zmierzającej do większej samodzielności pracowników. Gdzie wspólne wyznaczane są cele i sposób monitorowania, a przekazywana samodzielność w decydowaniu o sposobie realizacji celów. Taki sposób zarządzania zwiększa odpowiedzialności pracownika za zadania, poczucie, że jego zdanie jest istotne, że ma wpływ na sposób działania. To wszystko sprawia, że pracownik identyfikując się z celem, bierze za niego większą odpowiedzialność. Taka postawa odciąża kierownika od podejmowania za pracownika decyzji, ciągłego kontrolowania jego pracy, tym samym dając mu więcej czasu na zadania koncepcyjne czy strategiczne.

W świetle powyższych przykładów warto dobrze zastanowić się, zarówno będąc w pozycji coacha, jak i klienta, jaki podział odpowiedzialności będzie najkorzystniejszy krótko-, a jaki długoterminowo i na czym najbardziej zależy stronom. Uogólniając kilka powyższych przykładów prezentujących kontekst formalny odpowiedzialności coacha, można powiedzieć, że branie zbyt dużej odpowiedzialności przez coacha zwykle jest mniej korzystne dla klienta z perspektywy długoterminowej. Natomiast istnieje jeszcze druga „strona medalu”. Czy brak świadomości pełni branej odpowiedzialności faktycznie oznacza jej wzięcie? Poniżej kilka przykładów, mających na celu skłonić do refleksji przed zbyt dalekim pozbywaniem się odpowiedzialności przez coachów, dla dobra klientów. Zastanówmy się, analizując je, za co tak naprawdę odpowiadamy jako coachowie, czy przypadkiem nie za coś więcej niż za sam „proces”.

To za co jeszcze odpowiada coach?

Przypomnijmy sobie fragment z filmu Matrix, gdzie Morpheus pyta Neo o wybór koloru pastylki mówiąc: „To jest świat, który został zaciągnięty na twoje oczy, by zasłonić przed tobą prawdę, że jesteś niewolnikiem. Jak wszyscy inni, urodziłeś się w więzach, urodzony w więzieniu, którego nie możesz poczuć ani dotknąć, więzieniu dla twojego umysłu. (…)Niestety, nikomu nie można wyjaśnić czym jest Matrix. Trzeba go zobaczyć na własne oczy.” Neo wybiera czerwoną tabletkę – symbol drogi wiedzy i świadomości i poznaje tajemnicę Matrixa. A potem dowiaduje się, przepraszany przez Morpheus, który zapomniał go ostrzec, że nie ma już powrotu.

W kontekście powyższej ilustracji zastanówmy się, jak świadomie nasi Klienci wybierają czerwoną tabletkę i czy mimo, że od strony formalnej biorą odpowiedzialność za swoją decyzję, to w jakim stopniu świadomie ją podejmują? Jak bardzo my coachowie, naszym stylem życia, filozofią i wiarą świadomie lub nieświadomie wskazujemy rozwiązanie i zachęcamy do niego, mimo że klient go nie zna, a od którego nie ma odwrotu.

I jeszcze druga inspiracja filmowa, tym razem z Incepcji: „Myśl jest jak wirus. Odporna. Bardzo zaraźliwa. Najmniejsze jej ziarno może zakiełkować. Wzrastając, może cię określić lub zniszczyć.(…) To, co zasiejemy w świadomości, rozrośnie się w wyobrażenie. Myśl, która określi życie. Może całkowicie zmienić… Może zmienić w nim wszystko. (…)Podświadomością kierują emocje, nie rozsądek.

Temat odpowiedzialności, jest zagadnieniem, do którego coachowie, dla dobra klientów, powinni przykładać olbrzymią uwagę i dokładnie zastanawiając się na zakresem i granicą odpowiedzialności, którą biorą na siebie jako coachowie i powodami, dla których to robią. Dlatego rekomenduje superwizowanie swojej pracy, dla pożytku swojego i klientów. Bo tak jak powiedziała Wyrocznia do Neo: „To co naprawdę będzie cię trapić później to czy stłukłbyś ją (wazę) gdybym nic nie powiedziała (że ją stłuczesz)?”

Być może ważniejszy jest sam proces zastanawiania się nad odpowiedzialnością niż znalezienie odpowiedzi gdzie kończy się, a gdzie zaczyna.

Autor: Bartosz Berendt, kontakt: b.berendt@mastercoach.org.pl

Dodaj komentarz